Jabłka pod budyniem, na orkiszowym spodzie
Sposób przygotowania
Mąkę zmieszałam z cukrem zw., waniliowym i solą, dodałam pokrojone na kawałki zimne masło i roztarłam palcami jak na kruszonkę.
Wbiłam jajko i szybko zagniotłam ciasto. Włożyłam je do foliowego woreczka i schowałam do lodówki na ok. 1 godzinę.
Gdy się schłodziło wylepiłam nim tortownicę śr. 24 cm robiąc dość wysoki brzeg, ok. 5 - 6 cm..
Jabłka umyłam, obrałam, poprzekrawałam na połówki i ostrym nożykiem usunęłam gniazda nasienne. W ich miejsc nałożyłam po ok. 1/3 łyżeczki konfitury z róży i po kilka żurawin oraz rodzynek. Połówki jabłek ułożyłam brzuszkami do góry na dnie tortownicy.
Do 125 ml zimnego mleka dodałam proszek budyniowy i żółtka - dokładnie roztrzepałam.
Resztę mleka zagotowałam razem ze śmietanką. Do gotującego płynu dodałam mieszankę budyniową i energicznie mieszając rózgą zagotowałam, masa po chwili mocno zgęstniała.
Gorącą wylałam na ciasto z jabłkami. Kilka razy postukałam formą o blat żeby budyń wpłynął w szczeliny między owocami. Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piekłam pełną godzinę.
Po upieczeniu trzeba ciasto zostawić w formie do całkowitego wystudzenia a nawet jeszcze schłodzić więc najlepiej upiec je dzień wcześniej przed planowanym podaniem.
Jeśli rozkroimy niedokładnie ostudzone ciasto to budyń może nam się rozpłynąć. Przed podaniem oprószyłam lekko cukrem pudrem i posypałam płatkami różyczek.



szukałam mąki orkiszowej,gdzie można ją dostać?
mąkę orkiszową kupuję w Tesco – jest cała seria mąk pełnoziarnistych – pszenna, żytnia, orkiszowa i mają dobre ceny. 1 kg orkiszowej kosztuje niecałe 4 zł
Pychota! Piekę na niedzielę.Tylko poszukam maki.