Schab duszony po zbójnicku
Sposób przygotowania
Plastrów schabu nie rozbijałam. Skropiłam je w miseczce sosem sojowym i posypałam papryką mieloną oraz połową opakowania mieszanki "danie ze smakiem". Naczynie przykryłam i wstawiłam na noc do lodówki.
Następnego dnia plastry mięsa oprószyłam lekko mąką i obsmażyłam na rozgrzanej patelni z olejem. Gdy mięso się zrumieniło dodałam pokrojoną w drobną kostkę cebulę i smażyłam aż się zeszkliła. Następnie dodałam 3 łyżki brandy i podpaliłam - gdy alkohol się wypalił dolałam 1,5 szkl. wywaru jarzynowego zmieszanego z resztą mieszanki "danie ze smakiem" i dusiłam całość 10 min. po czym dosypałam marchewki pokrojone w talarko-kwiatki. Dusiłam jeszcze 10 min. aż marchewka zmiękła. Śmietanę roztrzepałam z odrobiną soli, zahartowałam niewielką ilością sosu i wlałam na patelnię. Jeszcze tylko dosypałam posiekany koperek i danie gotowe. Podałam z kładzionymi, ziołowymi kluskami.




Bardzo podoba mi się ten pomysł;) mąż uwielbia takie cuda;)
smaczny obiad, ale ja takich kwiatków nie umiem wycinać – czy to jakimś nożykiem specjalnym się robi?
Myślę, że normalnym. Ale myślę, że Pyza najlepiej będzie to wiedziała:)
bellusia, wycina się normalnym, ostro zakończonym nożykiem – najpierw nacinasz marchewkę wzdłuż, pod kątem na całej długości i głębokość 2-4 mm, każdy rowek z dwóch stron żeby wyciąć pasek marchewki – dookoła jakieś 5-6 rowków co 1 cm a potem tak naciętą marchew kroimy w plasterki….mam nadzieję, że da się zrozumieć bo to właściwie proste do zrobienia tylko ja jakoś nie umiem tego inaczej opisać…
Zbójem to ja raczej nie zostanę po zjedzeniu tego schabiku ale smak pozostanie na długo!