Goły z dowolnym nadzieniem
Sposób przygotowania
Ziemniaki obrać i utrzeć na tarce. Wyłożyć na durszlak aby obciekły. Natomiast ugotowane ziemniaki przepuścić przez praskę. Połączyć jedne i drugie, dodać mannę i osolić.
Jako nadzienie, można wykorzystać farsz do pierogów lub samą kapustę z grzybami doprawioną solą, pieprzem i cebulą.
Bierzemy bryłkę masy ziemniaczanej, rozgniatamy palcami na płaski placek, wkładamy łyżkę farszu i zlepiamy. Wielkość goły ma być jak duże kurze jajo. Po zrobieniu, wkładamy do sporej ilości osolonej i gotującej się wody.
Gotujemy na wolnym ogniu ok 20 min, mieszając od czasu do czasu. Wyjmujemy na talerz łyżką cedzakowa. Polewamy słoniną zesmażoną z cebulką i jemy aż się uszy trzęsą!!!




Choć nie lubię trzeć ziemniaków, to ten „goły” mnie chyba zmotywuje.5
Bardzo dobrze „trze” się ziemniaki w robocie! Moja „Kasia” radzi sobie z tym doskonale i od kiedy to odkryłam, często goszczą u mnie potrawy z tartych ziemniaków!
Dość dziwna nazwa 😉 bez surówki? jak to się w ogóle je, to jest podobne do pieroga czy raczej jak kopytka?
najbardziej to podobne to nadziewanych pyz ziemniaczanych
Dodam, że sok odciśnięty z surowych ziemniaków, jak się ustoi przez kilka minut, delikatnie odlewamy a na dnie powinna być skrobia ziemniaczana, którą można (a w/g mnie nawet powinno się) dodać z powrotem do masy.
Wikipedia podaje: „Goły – rodzaj klusek ziemniaczanych występujących w tradycyjnej, wiejskiej kuchni kieleckiej.
Przygotowywane są z tartych, surowych ziemniaków odsączonych z nadmiaru wody z dodatkiem kilku surowych jajek. Z przygotowanej masy formuje się ręcznie okrągłe, spłaszczone kluski średnicy ok. 3-4 cm. Gotowane są na osolonym wrzątku. Podawać je można ze skwarkami lub na mleku.
Goły stanowiły dawniej jedno z podstawowych, prostych dań w codziennej kuchni na wsi kieleckiej, w której na początku XX w. dość powszechnie panowało ubóstwo (przeludnienie, słabe gleby). Podstawę wyżywienia stanowiły wówczas ziemniaki i kapusta.”
U nas nazywają się po prostu kluski ziemniaczane ,ja robiłam je tydzień temu w piątek tylko bez farszu i mniejsze. My jemy polane tłuszczem z cebulką ,lub kwaśną śmietaną a ja najlepiej lubię z słodkim zimnym mlekiem.Są pyszne.
Teraz to pewnie POLI namieszałam.
jak zwał tak zwał, mało ważne – ważne, że takie kluski ziemniaczane z farszem są baaardzo smaczne 🙂
oj tak Dziewczyny, namieszałyście mi 😉 w każdym razie nic mi to nie mówi, w moich rejonach nie robiło się takiej potrawy, dlatego nie jadłam nic takiego. Pozdrawiam
A u nas wołają na nie nagie kluski i są bez nadzienia.Podaje je się z przyrumienioną słoninką lub boczkiem.
Znam ten przepis, ale pod nazwą pączków ziemniaczanych , smaczne i często je robię .
Ja znam to danie pod nazwą „kartacze”. Nieważna nazwa ważne, że jedzonko przepyszne:)))